Papież będzie pochowany w dwóch trumnach

Rozmawiał w Rzymie Jarosław Mikołajewski
2005-04-07, ostatnia aktualizacja 2005-04-07 20:13

W trumnie musi się znaleźć rogito, czyli dokument o życiu Papieża, życiorys, monety, twarz ma zostać zakryta białym jedwabiem - mówi zakonnik odpowiedzialny za pogrzeb Jana Pawła II

Czy ojciec jest autorem ceremonii pogrzebowej Jana Pawła II?

Ojciec Silvano Maggiani*: Nie. Po Soborze Watykańskim II były przygotowane dokumenty, ale dość szybka śmierć Pawła VI i wręcz gwałtowna Jana Pawła I uniemożliwiły ich ukończenie. Prace podjęto za Jana Pawła II, zostały odnowione rozporządzenia dotyczące ceremonii pogrzebu i konklawe.

Podczas prac autorzy inspirowali się reformą Soboru Watykańskiego II, co widać zwłaszcza w zaakcentowanym wymiarze zmartwychwstania. Drugim aspektem był akcent postawiony na papieża jako biskupa Rzymu, a równocześnie pasterza Kościoła powszechnego.

Był również trzeci aspekt, nazwijmy go antropologicznym, dostosowanie ceremonii do przeżyć papieskiej rodziny, czyli najbliższych współpracowników Papieża - sekretarzy, sióstr zakonnych. Autorami powodowała również potrzeba uwzględnienia przesłań niewerbalnych. Pisząc tekst, badano tradycję, studiowano dzienniki ceremoniarzy poprzednich papieży, również sprzed wielu wieków.

Czy rozporządzenia dotyczą tylko pogrzebu?

- Nie, również aktu stwierdzenia śmierci papieża oraz obecności jego ciała w apartamentach i później w bazylice. Wielkich uszczegółowień wymagał np. moment zamknięcia trumny. Ustalono, że w trumnie musi się znaleźć rogito (dokument o życiu Papieża), życiorys, monety, że twarz ma zostać zakryta białym jedwabiem. Ten moment nastąpi w piątek w Bazylice o 7.30 rano.

Czy trumny są trzy?

- Nie, w rzeczywistości są dwie. Trumna cyprysowa, w której zostanie umieszczony Papież, oraz ocynkowana trumna orzechowa. Warstwę cynku określa się czasem niesłusznie jako trzecią trumnę. Pogrzeb na placu zawiera momenty stałe - liturgię i ostatnie pożegnanie. Po pożegnaniu trumna będzie przeniesiona do groty watykańskiej, gdzie zostanie złożona w trumnie z cynkowanego orzecha. Podczas pogrzebu ciało będzie tylko w cyprysowej.

Dlaczego kardynałowie ubrani są podczas pogrzebu na czerwono?

- Również proboszczowie rzymscy będą mieli czerwone stuły. W tradycji antycznej oraz wczesnochrześcijańskiej czerwień była kolorem żałoby, tak jest i dzisiaj. Kiedyś nacinano zwłoki i wówczas na ciało spływała krew. Obecnie używa się czerwonych szat.

Ważnym elementem ceremonii jest modlitwa Kościoła rzymskiego za Papieża jako swojego biskupa. Poprowadzi ją kard. Ruini jako wikariusz rzymski. Następnie modlitwy poprowadzą przedstawiciele Kościołów wschodnich, katolickich, nastąpi poświęcenie ciała, potem zostanie odśpiewany Magnificat i zwłoki zostaną odprowadzone do groty, przy wtórze śpiewów wielkanocnych, śpiewów zmartwychwstania.

Jaką ostatnią drogę odbędzie Papież?

- Trumna prawdopodobnie nie zostanie wniesiona bezpośrednio do Bazyliki, lecz zostanie przeniesiona przez Arco delle Campane do bramy św. Marty, przez którą jest przejście do grot.

Czy Papież wyraził kiedyś wolę co do formy własnego pochówku?

- Nie tak szczegółowo, jak Sykstus IV w XVI w., który czytając plan ceremonii pogrzebowych, spytał, czy mogliby mu dodać złote wstęgi na rękawach. Papież ma za to wpływ na przebieg ceremonii poprzez to, kim był. Na przykład fakt, że w uroczystości weźmie udział 200 delegacji zagranicznych i że do Rzymu zjadą takie tłumy, nie wynika z zapisu, tylko z wielkości Papieża.

Kiedy uczę moich studentów liturgii, mówię, że celebrujemy Ducha Świętego, a Duch Święty wieje, kędy chce. Nie można było przewidzieć, że podczas pogrzebu Pawła VI wiatr będzie przewracał kartki Ewangeliarza, tymczasem przewracające się kartki były głównym motywem relacji z pogrzebu.

Jakie elementy osobowości Jana Pawła II zostały uwzględnione w tej konkretnej ceremonii?

- Jan Paweł II nauczał nadziei i wiary w zmartwychwstanie. Myślę, że przesłanie Zmartwychwstania stanie się centralnym przesłaniem tego obrzędu.

W zdumiewający sposób uroczystości pośmiertne zostały zdominowane przez wielką prostotę. Kiedy byłem w Bazylice, spojrzałem na jej wnętrze i wydało mi się, że cały jej barokowy wystrój zniknął, że prostota tego Papieża narzuciła jej romańską surowość.

Ważne też może się okazać, pomimo całej żałoby, wrażenie pogody i dialog znaczeń. Myślę, że uważny obserwator zrozumie, o ile nie zrozumiał tego dotychczas, że kiedy ten Papież mówił o pokoju, miał na myśli nie tylko pokój na Ziemi, lecz również pokój Zmartwychwstania, że powtarzał powitanie zmartwychwstałego Chrystusa "Pokój z wami".

Jaki konkretnie wpływ ma Ojciec na tę ceremonię?

- Nie chcę podkreślać mojej roli, ponieważ praca nad uroczystością jest kolegialna. Jak szczegółowe mogą być to ustalenia, jak nieujęte w żadne zapisy, niech pokaże panu fakt, że kiedy kardynał Marini zadzwonił do mnie po przeniesieniu tronu z Sali Klementyńskiej do Bazyliki i spytał o wrażenia, powiedziałem, że uroczystość była nieco zbyt wolno prowadzona. Zasugerowałem też, by obok świecy ustawiono jakiś znak życia, na przykład dwa drzewka cytrynowe. Zobaczymy, czy mnie posłucha. Ale najważniejszy, co przez cały czas podkreślam, jest Ewangeliarz otwarty na stronie Zmartwychwstania.

* Ojciec Silvano Maggiani, profesor z Pontificia Faculta Teologika Mariana, przewodniczący Stowarzyszenia Liturgistów Włoskich, główny konsultant Biura Obchodów. Zakonnik Zgromadzenia Servi di Maria (OSM)