Wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego na kongresie PiS

...

stenogram wystąpienia 2006-06-04, ostatnia aktualizacja 2006-06-04 00:00

Zawsze czy prawie zawsze jest trudniej i właściwie zawsze jest inaczej, niż się planowało. Czas, który minął, ale który przecież wszyscy świetnie pamiętamy, pokazuje, że niejeden raz przed różnymi grupami Polaków stały zadania wydawałoby się niemożliwe do wykonania. Trudniej, jeszcze trudniejsze niż to, który my mamy dzisiaj przed nami. A jednak te zadania wykonywano.

XX wiek dał Polsce trzech bardzo wielkich ludzi, trzech bardzo wielkich nauczycieli: Jana Pawła II, Stefana Wyszyńskiego i Józefa Piłsudskiego. (oklaski)

Tych ludzi bardzo, bardzo wiele dzieliło, ale to co wspólne w ich nauce najlepiej wyraził z całą pewnością Jan Paweł II. Nie lękajcie się - to był sens tej nauki. (oklaski)

I kiedy przed nami wielka naprawa, wielkie przekształcenie Rzeczypospolitej to właśnie te słowa powinniśmy pamiętać. (oklaski)



Powinniśmy je pamiętać tym bardziej, że nasz plan przekształcenia Rzeczypospolitej to nie jest jakiś partykularny pomysł jednej partii politycznej, to nie jest tym bardziej grymas malkontentów, jak nam niektórzy próbują wmawiać. To jest projekt zawarty w przesłaniu wielkiego ruchu społecznego Solidarności. Solidarności, która zmieniła nasz kraj (oklaski) zmieniła Europę, zmieniła świat.

Solidarność była ruchem, który połączył w sobie trzy wielkie nurty kontestacji komunizmu, ten robotniczy, ten inteligencki i ten związany z Kościołem.

Ale w Solidarności znalazły miejsce także wszystkie, czy prawie wszystkie tradycje polskiego myślenia i działania wolnościowego i demokratycznego.

Nazwa Solidarność nie była przypadkowa, nie była też socjotechnicznym chwytem. Solidarność to był ruch, w którym budowała się gotowość do współdziałania, do dzielenia się z innymi, do działania dla innych, do uznania równości praw, wzajemnego uznania równości praw. To był ruch wielkiego odrzuceniu zła w życiu indywidualnym i w życiu społecznym. To była wielka moralna rewolucja. (oklaski).

To był ruch, który stwarzał znakomitą podstawę dla budowy autentycznego, polskiego republikanizmu, głęboko osadzanego w naszej tradycji, zbudowanego na tej tradycji. Wyrażającego to wszystko, co w dziejach naszego narodu, to w dziejach ostatnich wieków naszego narodu, było najlepsze.

To sprawa niezwykle ważna, którą trzeba nieustannie przypominać. Ale nasze przywiązanie do przesłania Solidarności, nasza świadomość, że porządku publicznego nie da się budować bez głębokiego osadzenia w tradycji, nasze przeświadczenie, że porządek społeczny powinien mieć autentyczne, źródła to nie jest jedyna przesłanka naszego przekonania, że trzeba przekształcić Rzeczpospolitą.

Jest także przesłanka druga, bardzo poważna, niemniej poważna tą przesłanką jest kryzys naszego życia społecznego. Kryzys wyrażający się w sposób najbardziej bezpośredni w depopulacji, wielkiej emigracji naszego kraju, w przyczynach tych zjawisk, w bezrobociu, w biedzie, w braku mieszkań, w kryzysie oświaty na wsi, w ogóle w bardzo ciężkiej sytuacji w polskiej wsi, w rozszerzającej się sferze wykluczenia. (oklaski)

W tym, że wśród polskiej młodzieży szerzy się styl życia, którego centrum jest alkohol i narkotyki, styl, który tej młodzieży, jej przyszłości zagraża, to wszystko jest wielkim zagrożeniem całej naszej przyszłości. To wszystko godzi w to co jest najgłębszym fundamentem naszego myślenia, to co wyrażamy słowami "Warto być Polakiem, warto, by Polska trwała" (oklaski)

Koleżanki i Koledzy! Odrzucenie tej wielkiej szansy jaką stanowiło przesłanie Solidarności nie było przypadkiem.

Kiedy w roku 1989 odzyskiwaliśmy niepodległość, w świecie, a po części także i w Polsce dominował nurt liberalny. Polska wysoce uproszczona, można powiedzieć wręcz dość prymitywna wersja liberalizmu okazała się niezwykle poręczna dla broniącej swojej pozycji komunistycznej nomenklatury. Okazała się poręczna także dla tych, którzy bali się rewitalizacji w Polsce autentycznych tradycji politycznych i którzy choć działali w Solidarności często trzeba im to przyznać mieli wielkie zasługi, to jednak mieli także ambicje by ta nowa Polska była ich Polską i tylko ich Polską. Tylko przez nich rządzoną. (oklaski)

Dla nich ta ideologia też była niezmiernie poręczna. Tak powstał sojusz odrzucenia, odrzucenia solidarnościowej tradycji. Polski liberalizm nie doprowadził, z oczywistych względów nie mógł doprowadzić do zbudowania w Polsce liberalnego państwa. Nie pozwalały na to w sposób oczywisty warunki społeczne, a w szczególności główna siła, która ten liberalizm popierała czyli komunistyczna nomenklatura.

Dzięki niemu, przy jego pomocy, choć niekoniecznie zgodnie z wolą jego głównych, ideowych reprezentantów, zbudowano w Polsce państwo postkomunistyczne, w najklasyczniejszym wydaniu, można powiedzieć zbudowano postkomunistyczne monstrum.

Monstrum ze społeczną przewagą nomenklatury (oklaski), która bardzo szybko przekształciła się także w przewagę polityczną, w odzyskanie władzy, z ogromną pulą patologii, przekazaną jeszcze z poprzedniego systemu, znakomicie w tym nowym systemie się rozwijającą, tworzącą wręcz alternatywny wobec oficjalnego porządku system sterowania różnego rodzaju instytucjami, w szczególności tymi, które mają związek z dystrybucją dóbr, bo właśnie o dystrybucji dóbr tu w szczególności chodziło. To był system budowy różnego rodzaju mechanizmów kooptacyjnych, różnego rodzaju uwikłań, jego specyficzną, można powiedzieć paradoksalną, ale wcale nie przypadkową cechą był wielki głód legitymacji demokratycznej, albo przynajmniej tradycyjnej, w której był odczuwany przez tych, którzy z własnych życiorysów tego rodzaju legitymacji nie mieli. To też była, niestety, podstawa do budowy różnego rodzaju związków, związków, które i dzisiaj bardzo ciążą nad naszym życiem. Był to wreszcie system korporacjonizmu, korporacjonizmu ze wszystkimi jego bardzo ciężkimi dla życia społecznego i życia gospodarczego w szczególności może nawet życia gospodarczego konsekwencjami. To był system, i to niestety ciągle jest system wysoce nieefektywny.

Gdyby skonstruować miernik, który naraz mierzyłby stopę wzrostu dochodu narodowego, ale jednocześnie cenę społeczną w postaci bezrobocia, nędzy, wykluczenia, dekapitalizacji różnych dziedzin naszego życia gospodarczego, kryzysu różnego rodzaju instytucji, bo sądzę że tego rodzaju wskaźnik byłby zaprawdę kompromitujący. Ten system trwał w Polsce przez wiele lat. jego bardzo silną tendencją była oligarchizacja, była coraz mocniejsza pozycja niewielkiej grupy ludzi, którzy zdobyli, szczególnie wielkie, liczone już w miliardach majątki.

I przyszedł moment, kryzysu, jak to często w historii ten moment kryzysu był jednocześnie momentem wydawałoby się największego triumfu.

To rządy Leszka Millera, to czas rządów Leszka Millera, kiedy ten system zaczął działać z niebywałą wręcz ostentacją, oligarchizacja stała się ostentacyjna. To był moment, w którym najtwardsza część tego systemu, ta czysto postkomunistyczna postanowiła rzucić się na najbardziej zdeterminowanych i wiernych sojuszników. I tak doszło do afery Rywina, tak doszło do kryzysu. Do kryzysu, który dołączył jakby do kryzysu społecznego, obok kryzysu społecznego powstał kryzys polityczny. Kryzys polityczny, który budował dynamikę politycznego sprzeciwu wobec tego systemu.

Ten kryzys przebiegał w sposób specyficzny. Nie ma tu czasu, żeby to dokładnie opisywać. Dość, że powiem, że niemałą część tej dynamiki przechwyciła formacja liberalna. Przechwyciła i przechwyciła i przez jakiś czas uzyskiwała dzięki temu wielkie sondażowe sukcesy.

Ale tutaj bieg czasu pokazał charakter i pewnego rodzaju determinację wynikające z polskiej wersji liberalizmu, tej wersji, która była nastawiona na obsługę tego dawnego systemu nie była w stanie od tego się oderwać, która była jednocześnie bezradna wobec skomplikowanego charakteru procesów społecznych zanurzona w oświeceniowej wierze, w różnego rodzaju automatyzmy społeczne, które niejako same mają załatwiać problemy.

Jeżeli zajrzeć do programu tej formacji, to bardzo łatwo to można dostrzec, że obok innych mechanizmów ten czysto intelektualny mechanizm wprowadził tą formację z powrotem do punktu wyjścia, do punktu, w którym akceptuje się ten system i się go popiera. I tak też się stało.

Kryzys przyniósł bardzo dobry, bardzo obiecujący wynik wyborczy. Uświadommy sobie, że wybory 2005 r. jeśli chodzi o prawicę, siły wywodzące się z Solidarności, powtórzyły, a nawet poprawiły wynik z roku 1989, a siły postkomunistyczne osiągnęły wynik niższy nawet niż w roku 1991, czyli wtedy kiedy po raz pierwszy wystąpiły po raz pierwszy w wyborach parlamentarnych. To była wielka szansa, ale ta szansa została - mówiłem już o tym wczoraj - odrzucona. Została odrzucona nie przez nas. Może właśnie dlatego jest tak trudno. (oklaski)

Czy wobec tego mamy powiedzieć, że zadanie, które sobie postawiliśmy u zarania naszej partii, jest niewykonalne?

Nie. Jak już raz powiedziałem na początku tego wystąpienia to zadanie jest wykonalne, acz trudne. jest trudne z powodu układu sił w parlamencie. I tak powiedzieliśmy w pierwszych miesiącach po wyborach, i jednocześnie jest trudne ze względu na determinację i metody działania naszych przeciwników.

Jest trudne ze względu na charakter naszego porządku publicznego, żeby tutaj tylko wspomnieć o postawie Trybunału Konstytucyjnego. Jest wreszcie trudne z powodu, pewnego obiektywnego czynnika, z którym musimy się liczyć z powodu ograniczonych środków.

Pozwólcie Koleżanki i Koledzy, że powiem słów kilka o owych metodach, które są stosowane.

Rzecz nie w tym, że jesteśmy atakowani, bo rządzący zwykle są atakowani. Rzecz nawet nie w tym, że jesteśmy atakowani ostro, to też się zdarza, choć może dotąd w Polsce nie zgadzało się w tym natężeniu. Problem jest w czymś innym.

Oto dominujący część mediów tworzy zupełnie nieprawdziwy obraz Polski.

Obraz Polski, który (oklaski) - dziękuję, dziękuję - obraz Polski, w którym klęska goni klęskę, kryzys - kryzys, niepowodzenie - niepowodzenie, w którym zagrożona jest demokracja, zagrożona jest wolność słowa, w którym rządzi niedołęstwo, które jednak przy ograniczeniu demokracji ma być sprawne w tej jednej sprawie. (oklaski)

Otóż ja chciałbym, sądzę, że mogę powiedzieć, że w imieniu nas wszystkich, podziękować tym milionom Polaków, którzy mimo tego bombardowania ciągle nam wierzą wskazują na to sondaże. (oklaski)

Dziękuję.

To właśnie ich poparcie, poczucie ich poparcia, ich wiara pozwoliła nam przekroczyć granice, które wydawały się jeszcze nie tak dawno nieprzekraczalne.

Zawarliśmy trudną, ale logiczną koalicję. Koalicję tych, którzy są przeciwko systemowi. (oklaski) Ale aby zwyciężyć to nie wystarczy.

Musimy stworzyć koalicję większą, koalicję innego rodzaju, koalicję społeczną, koalicję IV Rzeczypospolitej. (oklaski)

To nie może być koalicja zagrożonych, koalicja złości, którą niektórzy chcą budować w każdej gminie. To musi być koalicja tych, których łączy po prostu zdrowy rozsądek i umiejętność spojrzenia, racjonalnego spojrzenia na naszą rzeczywistość. Koalicja tych, którzy nie dadzą sobie wmówić, że białe jest czarne a czarne jest białe, którzy nie dadzą sobie wmówić, że układów nie ma, bo widać je wszędzie. (oklaski)

To musi być także koalicja tych, którzy dzisiaj i w ostatnich miesiącach, może nawet już latach, podjęli trudny, bolesny i uwikłany w dylematy wzięte jakby z greckiej tragedii, proces oczyszczania Rzeczypospolitej. To jest trud wielki, to jest wielkie, moralne ryzyko, to jest moment, w którym ścierają się racje ludzi i instytucji także tych najważniejszych dla naszego narodu. To jest proces, do którego musimy podchodzić z wielkim szacunkiem, chociaż odpowiadając za Rzeczpospolitą także

Chociaż odpowiadając za Rzeczypospolitą, także z wielką ostrożnością, ale to jest proces, który odbudowuje naszą moralną kondycję. (oklaski)

Ale pamiętajcie, ci ludzie, którzy dzisiaj patrzą na nas z nadzieją. To ludzie, którzy oceniać nas będą podług czynów, a nie słów. To jest dzisiaj ta świadomość, którą musimy mieć ze szczególną intensywnością. Nad nami hasła: "Bliżej ludzi", to jest można powiedzieć zespół słów, które stanowią klucz, klucz do odpowiedzi na pytanie w jaki sposób zdobyć społeczne poparcie dla naszego wielkiego zamierzenia? Ale musimy wiedzieć, co do znaczy być bliżej ludzi. Otóż poza tą zwykłą bliskością, do której zobowiązany jest każdy działacz naszej partii, a w szczególności każdy parlamentarzysta, to musi być także bliskość myślenia, bliskość związku z tradycją, rozumienie sposobu myślenia naszych rodaków.

To musi być bliskość patriotycznym odczuwaniu naszej rzeczywistości, i to nie tylko w sferze symboli, ale także w sferze związanej z realną polityką, z codziennym działaniem.

To musi być wspólne z milionami Polaków, przekonanie, że prawo musi być sprawiedliwe, że musi służyć dobrym przeciw złym, a nie złym przeciw dobrym. (oklaski)

To musi być przekonanie, że państwo ma działać na rzecz obywateli, a nie ich oprymować, że państwo ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo i porządek porządnym ludziom, że ma utrzymać w ryzach szeroką dzisiaj niestety, grupę ludzi zdemoralizowanych i groźnych dla innych. Że ma walczyć z bezrobociem, zapewnić opiekę zdrowotną, że ma podejmować wielkie przedsięwzięcia społeczne, takie jak budowa mieszkań czy budowa autostrad. Może czasem nie bezpośrednio, może poprzez partię, ale powinno to robić. (oklaski)

Powtarzam, tylko jeżeli będziemy się wpisywali w te, w pełni uzasadnione oczekiwania, będziemy bliżej ludzi. Ktoś powie - to rzeczy zwykłe, o których już nie raz mówiliśmy, to prawda, ale pamiętajcie państwo, dzisiaj mamy władzę, dzisiaj odpowiadamy za bieg spraw publicznych, a w niemałej mierze za bieg spraw gospodarczych i społecznych w sposób jak najbardziej bezpośredni. Dzisiaj musimy umieć, bo nie zawsze jest z tym dobrze, wyrwać się z lobbystycznych nacisków, wyrwać się z różnego rodzaju (oklaski) biurokratycznych determinacji, które wydają się nie do przełamania. Musimy dokonywać energicznie zmian, musimy odrzucić wszelkiego rodzaju lęki, musimy zdecydowanie przyspieszyć. (oklaski)

I musimy, Panie i Panowie, być przede wszystkim uczciwi, uczciwi, i jeszcze raz uczciwi (oklaski)

I musimy pamiętać, że nieuczciwości trzeba szukać przede wszystkim we własnych szeregach. (oklaski) Że to jest pierwsze zadanie, że ono stwarza moralną podstawę dla działań wobec innych. Że bez tej moralnej podstawy te inne działania będą zawsze traktowane jako podejrzane. Powtarzam, to co powiedziałem w tej chwili, jest przesłaniem szczególnie ważnym, musicie je szczególnie zapamiętać. (oklaski)

Wysiłek budowania dobrego państwa, wysiłek stałego strzeżenia by praktyka tego państwa była właściwa, jest obowiązkiem naszej partii, ale musimy też pamiętać, że nawet najsilniejsza partia rządząca, mówię oczywiście o warunkach demokratycznych, jest w tego rodzaju sprawach zdecydowanie zbyt słaba. Po to, by państwo było pod stałą kontrolą społeczną, potrzebna jest stała wielka sieć instytucji, działających jaką mówił z Sejmu wiceprezydent??? Rzeczypospolitej dla celów ponadindywidualnych. Potrzebne jest społeczeństwo obywatelskie. (oklaski)

Jednym z najbardziej perfidnych oszustw, które jest dzisiaj powszechnie spotykane w naszym życiu publicznym, jest twierdzenie, że jesteśmy przeciwnikami społeczeństwa obywatelskiego.

Jesteśmy tego społeczeństwa zdecydowanymi zwolennikami. (oklaski) My tylko odrzucamy całkowicie nieprawdziwą teorię, stwierdzającą, że tego rodzaju społeczeństwo powinno być przeciwstawiane sprawnie działającemu państwu, innemu państwu.

Nie proszę państwa to całkowita nieprawda. To silnie, dobrze działające państwo stwarza przestrzeń dla społeczeństwa obywatelskiego (oklaski) Tam gdzie takiego państwa nie ma, a niestety tak było i ciągle jeszcze jest, bo jesteśmy przecież na początku drogi w naszym kraju, tam najskuteczniejszą formą organizowania się, jest wspólne zabieganie o zdobywanie jakiś nieuprawnionych korzyści, nieuprawnionych dochodów. Język polski znalazł na to określenie, to są spółdzielnie. (oklaski)

Otóż w takiej sytuacji właśnie spółdzielnie dominują. My spółdzielnie chcemy wyeliminować. (oklaski) Społeczeństwo obywatelskie chcemy wspierać, chcemy wspierać całą siłą (oklaski) Ale właśnie dlatego chcemy mocnego państwa. Bo jeszcze raz powtórzę, to właśnie ono tworzy odpowiednią przestrzeń dla jego działania.

Jest także inne, wielkie nadużycie, któremu chciałbym się tutaj przeciwstawić. Była zresztą o tym mowa już wczoraj, tym nadużyciem jest twierdzenie, że Prawi i Sprawiedliwość jest formacją antyinteligencką. (oklaski)

To nieprawda, nieprawda i jeszcze raz nieprawda. (oklaski)

Tak Panie i Panowie, my się odnosimy krytycznie, może nawet bardzo krytycznie do ledwie kilkusetosobowej grupy, która znajduje się w różnych ważnych punktach naszego życia społecznego, niekiedy obdarzona jest różnego rodzaju tytułami, żyje w zamkniętym świecie, głównie we własnym gronie i we własnym gronie przekonuje się swoich racjach i o dzikości całej reszty. Tak, do tych ludzi mamy krytyczny stosunek (oklaski)

Ale nasza partia, nie tylko jest partią głęboko związaną z inteligencką tradycją Polski, ale jest także partią, która ma dla inteligencji wielką ofertę, bo czyż nie jest taką ofertą budowa nowego państwa? Budowa, nowego, lepszego porządku społecznego? (oklaski) Czyż nie jest taką ofertą w szczególności dla młodych ludzi walka z korporacjami? Czy nie jest z taką ofertą to wszystko co chcemy uczynić z oświacie? Tak w oświacie, bo przecież porządek w szkołach to jest wielka oferta, dla 630 tysięcy polskich nauczycieli? (oklaski) Czy nie jest ofertą budowa instytucji związanych z odzyskiwaniem polskiej historii, to wszystko co proponuje Ministerstwo Kultury? Czy nie jest ofertą ta zapowiedź, którą składam tutaj ostrożnie, bo nie wolno szastać publicznymi pieniędzmi, ale skoro mogę złożyć bo z całą pewnością jeśli polska gospodarka będzie rosła to środki na oświatę, na kulturę, na naukę, a te są dzisiaj szczególnie małe będą dużo, dużo większe i będą rosły szybciej niż dochód narodowy. (oklaski)

Takich ofert jest więcej. Ale przede wszystkim ofertą dla inteligencji jest Polska republikańska, Polska oparta o wartości, bo to jest jedyna sytuacja społeczna (oklaski), której polska inteligencja może zachować swoją społeczną rolę. W społeczeństwie liberalnym, indywidualistycznym miejsca dla tradycyjnej, polskiej inteligencji po prostu nie ma. (oklaski)

To właśnie ten system, który niektórzy proponują, to postkomunizm jest głęboko antyinteligencki. (oklaski)

Koleżanki i Koledzy, republikanizm nie oznacza w żadnym wypadku przeciwstawienia się rynkowi, czy chęć zwalczania rynku.

Nie oznacza też w żadnym wypadku etatyzmu. Nie oznacza też etatyzmu chęć, którą rzeczywiście mamy, bronienia polskiego interesu narodowego, polskiej suwerenności. Dbałość o bezpieczeństwo naszego państwa. Dzisiaj ta dbałość w niemałej wierze wiąże się z sytuacją w gospodarce. I tak są takie punkty polskiej gospodarki, które muszą pozostać pod stałym nadzorem państwa, bo to jedyny sposób by zapewnić polską suwerenność i to będziemy robili. Ale jednocześnie będziemy uwalniali polski rynek, będziemy czynili działalność gospodarczą coraz łatwiejszą. Będziemy dążyli do obniżenia kosztów transakcyjnych.

To łączy się m.in. z walką z korporacjami, będziemy przede wszystkim likwidowali ten wielki garb, jakim jest podatek korupcyjny. (oklaski) Będziemy likwidowali wszelkiego rodzaju biurokratyczne przeszkody. Każdy uczciwy polski przedsiębiorca już niedługo poczuje się w naszym kraju nieporównanie lepiej i nie porównanie wolniej niż dotychczas. (oklaski).

Kiedy mówiłem o bezpieczeństwie i suwerenności naszego kraju, muszę wspomnieć jeszcze o jednej sprawie, o sprawie naszej sytuacji w Europie.

Dziś przyszły kształt Unii Europejskiej jest kwestią otwartą. Chciałbym powiedzieć z całą mocą, że chcemy w budowie tego kształtu, zdecydowanie o tym kształcie uczestniczyć w sposób podmiotowy, jako jeden z ważnych europejskich narodów, jako jedno z ważnych europejskich państwa. (oklaski) Chcemy budować ten europejski dom, o którym mówił prezydent, chcemy by nasze mieszkanie w nim było nasze.

Ta próba, którą podjęto przed kilku laty, była próbą opartą o uzurpację i o zasadę kto silniejszy ten lepszy, o zasadę prawa silniejszego. Ta próba się nie udała, mam nadzieję, że ta nowa próba będzie już zupełnie inna. I wtedy ma wszelkie szanse się udać, bo Europa rzeczywiście potrzebuje jakiejś trwałej regulacji, podstaw swojego działania. I będziemy chcieli przyczynić się do tego, by tego rodzaju regulacja powstała. Ale niech wszyscy pamiętają, .. i który będziemy zmieniać, miał także pewne zewnętrzne poparcie.

Było to związane z różnymi mechanizmami ekonomicznymi, a także z pewnym specyficznym sposobem uprawiania polityki. Z odejściem od wszelkiego rodzaju moralnych, a często także politycznym roszczeń, z akceptacją asymetrii właściwie na wszystkich azymutach. Otóż ta polityka się skończyła. (Oklaski)

Ministerstwo Spraw Zagranicznych zostało odzyskane. (oklaski)

Europa, świat musi zaakceptować Polskę jako państwo normalne, takie, które broni swoich interesów i domaga się w stosunkach z innymi symetrii, równości stron, top jest oczywiste (oklaski).

Panie Przewodnicząc! Panie i Panowie! Koleżanki i Koledzy! Dziś mamy pierwszą turę II Kongresu Prawa i Sprawiedliwości. Za kilka miesięcy odbędzie się tura II, tura programowa, która zakończy prace nad ostatecznym przygotowaniem takiego programu Prawa i Sprawiedliwości, który będzie wynikał już także z doświadczeń rządzenia. Przygotujemy także inne dokumenty, odnoszące się do spraw zasadniczych dla przyszłości naszego kraju, naszej kultury, naszej obecności w Europie. Ośmielimy się także przedłożyć dokumenty, które będą mówiły o problemach całej naszej sfery kulturowej, całej naszej cywilizacji

Dziś i wczoraj rozmawialiśmy i będziemy jeszcze rozmawiać o sprawach bieżących, o tym co w najbliższym czasie. W najbliższym czasie czekają nas wybory samorządowe, czekają nas wybory samorządowe, które mają pozwolić zakorzenić naszą partię w codziennym życiu obywateli. To też jest pewna forma bliskości. mają pozwolić w wielu wypadkach te samorządy na prawić, bo będziemy wobec naszych działaczy samorządowych stawiali dokładnie te same wymagania, które stawiamy wobec działaczy, którzy funkcjonują na szczeblu centralnym. Ale przede wszystkim potrzebna jest wielka mobilizacja, żeby te wybory wygrać. (oklaski)

Mam nadzieję, że z tego kongresu będziemy wszyscy wychodzić z przeświadczeniem, że to zwycięstwo jest możliwe. I jeszcze raz powtórzę tu słowa, że zwyciężyć znaczy, dobrze przysłużyć się Polsce.

Dziękuję. (oklaski)

ŹRÓDŁO: