Yamaha XV 1700 Road Star Warrior

Lemski
2004-02-04, ostatnia aktualizacja 2004-02-04 14:35

Nie tylko miłośnicy supersportowych maszyn cierpią na niedobór adrenalinki. Czasem też fani nieco bardziej klasycznych maszyn chcieliby poczuć dreszczyk przy starcie spod świateł

Czerwone światło. Na pasie obok pręży się jegomość na pseudosportowej Katanie. Lekka przegazówka i obaj wiemy, o co chodzi. Zapala się zielone. Katana wyje czterocylindrowcem i... niewiele poza tym. Warrior miele tylnym kołem na jedynce i popiskuje na dwójce. Jednak rusza jak z procy (jeśli w ogóle są tak duże proce). Katana zostaje z tyłu. Jej właściciel nie wierzy w to, co się stało. Na pewno myśli sobie: "Musiałem zepsuć start". Niestety, na następnych światłach sytuacja się powtarza. I na kolejnych znowu. Trzeba naprawdę mocnego przeciwnika i dobrego kierowcy, aby wygrać z Warriorem na starcie.

W chopperowo-cruiserowym świecie od lat niepodzielnie rządzi i wyznacza nowe trendy amerykański Harley-Davidson. Tak stało się kilka lat temu, kiedy nowym modelem V-Rod firma z Milwaukee dała początek zupełnie nowej kategorii - power cruiserów. Japońska konkurencja niedługo pozostała dłużna. W 2003 r. do europejskiej oferty Yamahy trafił XV 1700 Road Star Warrior. Niebagatelna pojemność 1700 ccm nie poraża mocą - "zaledwie" 85 KM. Jednak moment obrotowy 144 Nm przy zaledwie 3700 obr/min przyprawia o drżenie serca potencjalnych przeciwników. Wystarczy wspomnieć, że przyspieszenie do setki zajmuje 300-kilogramowemu Warriorowi niespełna 4 s!

Jednak XV nie jest tylko dragsterem - maszynką do ostrych startów. W motocyklu zamontowano elementy, które sprawiają, że nie straszna mu też ostra jazda po zakrętach. Koła obuto w opony o sportowym profilu i charakterze, przednie zawieszenie typu upside-down pochodzi z topowego sportowego modelu Yamahy - R1. Stamtąd też pochodzą hamulce, które bez trudu radzą sobie z masą tego motocykla. Przeniesienie napędu na tylne koło pasem zębatym łączy w sobie zalety bezobsługowego wałka Kardana i niską masę przekładni łańcuchowej. Entuzjastów sportowego stylu jazdy zniechęci jednak odgłos obróbki skrawaniem przy mocnych złożeniach. To dość nisko zamontowane podnóżki dają znać o sobie. Pociechą jest jednak to, że nie wpływa to na prowadzenie motocykla. Dopiero na ostrych łukach przy prędkościach rzędu 170 km/h motocykle zaczyna lekko bujać.

Największą jednak wadą tego motocykla jest jego cena. Bez mała 78 tys. na pewno będzie wiadrem zimnej studzącym rozpalone głowy potencjalnych klientów.

Yamaha XV 1700 Road Star Warrior

Kompendium:

Silnik: dwucylindrowy, czterosuwowy, chłodzony powietrzem w układzie widlastym

Moc max: 85 KM przy 4500 obr/min

Moment max: 144 Nm przy 3700 obr/min

Masa 295 kg

Przyspieszenie 0 -100 km/h: 3,9 s

Prędkość max: 190 km/h

Cena: 77 900 zł

Źródło: Wysokie Obroty