Nowy model Agility RS 50 ukazał się na polskim rynku skuterowym w sezonie 2009. Nie jest to już tuzinkowy skuter miejski niewyróżniający się i ginący w gąszczu innych podobnych rollerów.
Nowa jakość
W wyniku zmian stylistycznych nabrał pewnej delikatnej drapieżności oraz wyrazistości linii nadwozia. Reflektor jest trochę większy, z charakterystycznymi rogami, w których umieszczono światła pozycyjne. Dwa reflektory halogenowe ustawione jeden nad drugim umieszczono w jednej obudowie. Jeden odpowiada za światło mijania, drugi za drogowe. Przednia czasza mieszcząca reflektor jest w nowym modelu szersza, dzięki czemu użytkownicy będą lepiej chronieni, niż w modelach poprzednich. Kierunkowskazy powędrowały na kierownicę i zostały ładnie wkomponowane w jej osłonę. Na kierownicy znajdziemy nowo zaprojektowane centrum dowodzenia skuterzysty. Na jego górze pyszni się czytelny prędkościomierz z zestawem podstawowych kontrolek. Poniżej jest wskaźnik poziomu paliwa oraz czasomierz. Po bokach znajdziemy typowe dla Kymco zestawy przełączników. Przy klamce hamulca tylnego znajduje się mała dźwigienka. Jest to najprostszy hamulec postojowy. Wystarczy wcisnąć lewą dźwignię, następnie przesunąć małą dźwigienkę i mamy pojazd zabezpieczony przed zsunięciem się po pochyłości w razie postawienia na bocznej nóżce. Jak już jestem przy oględzinach przodu skutera - jedno spojrzenie ku nizinom. Ukryte pod gustownie wyglądającym błotnikiem koło przednie ma średnicę dwunastu cali. Przy nim znajdziemy hamulec tarczowy z pływającym dwutłoczkowym zaciskiem i sportowo wyglądającą tarczą o średnicy 200 mm. Jak na pięćdziesiątkę jest to bardzo dorosły hamulec. Nie ma się jednak czemu dziwić, w tym skuterze jest również montowany większy silnik o pojemności skokowej 125 ccm o dużo większej mocy i osiągach, więc i hamulce muszą być znakomite.
Pod stopami skuterzysta ma płaską podłogę pozbawioną na środku wybrzuszenia. Dzięki temu istnieje możliwość przewiezienia czegoś większego, co nie zmieściło się w schowku pod kanapą. Przed nogami kierowcy producent nie przewidział żadnych schowków, jest jedynie haczyk na torbę z zakupami. Pod kanapą znajduje się niewielkich rozmiarów schowek na kask typu jet oraz wlew paliwa. Za kanapą zamontowano ciekawego kształtu aluminiowy bagażnik będący również uchwytem dla pasażera. Pod nim mamy zespoloną lampę tylną nowego kształtu. Uwagę zwraca nowy tłumik z atrakcyjnie wyglądającą osłoną podkreślającą sportowy charakter pojazdu. Jedyne zastrzeżenia budzi miejsce na stopy pasażera. Jest sporo za wąskie i nie stanowi pewnego oparcia.
Przy bliskim spotkaniu Agility RS sprawia wrażenie niewielkiego skuterka, na którym dwie osoby teoretycznie powinny się zmieścić. Jeszcze na "sucho" sprawdziłem ze znajomym, czy damy radę usiąść we dwóch. Dało się i przez miasto moglibyśmy pojechać bez wielkiego ścisku. Oczywiście we dwoje byłoby łatwiej, kanapa może nie ma rekordowej długości, ale jak na miejski roller jest wystarczająca. Według mnie jednoślad nie jest autobusem, dlatego pasażerów wożę bardzo sporadycznie i podczas testu zwykle preferuję jazdę solo. Czterosuwowy silnik napędzający motorower jest zmodyfikowaną jednostką napędową z podstawowego modelu. Po uruchomieniu charakteryzuje się dobrą kulturą pracy i niskim poziomem emitowanego hałasu.
Hajda w miasto
Siedzę już za kierownicą, silniczek cicho warczy, więc jazda w miasto. Jak na pięćdziesiątkę z czterosuwowym napędem jest dosyć dynamiczna. Zapewne jest to również zasługą serwisu importera, który zlitował się i pozbawili RS kagańca kodeksowego ograniczającego prędkość maksymalną i również w pewnym stopniu dynamikę. Jak wspomniałem wcześniej, Agility nie jest sofą podróżną na małych kółkach, ale skuterkiem miejskim, więc pozycja na nim jest typowo krzesełkowa. Nóg podczas jazdy wyciągnąć się nie da. Bo i po co? Tylko przeszkadzałyby w sprawnym przemieszczaniu się między samochodami. Jadąc nowym Agility nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że przy jego modyfikowaniu popracowali nie tylko styliści, ale również inżynierowie reprezentujący kilka dziedzin. Nie dość, że skuter bardzo ładnie przyspiesza, to jeszcze jego trakcja uległa znacznej poprawie. Zawieszenie o twardawej, sportowej charakterystyce, bardzo sprawnie wybierało mniejsze nierówności jezdni. Oczywiście, że pokonanie wyrwy w asfalcie bez odczucia tego na siedzeniu w przypadku skutera nie jest możliwe, taka to już uroda skuterów, jednak tak dobrze pracujące zawieszenie spotykałem w pojazdach sporo droższych. A przecież Agility jest jednym z tańszych jednośladów z oferty Motor-Landu. Już nie czułem na nim bólu nadgarstków i pupy od naszych nie wszędzie jeszcze wyrównanych nawierzchni ulic. Najwięcej frajdy miałem jednak w dwóch przypadkach. Pierwszy to jazda po jak najbardziej krętych uliczkach, gdzie skuter prowadził się, jakby był przyklejony do asfaltu. Ponieważ dany mi do testu skuter nie był zablokowany, to wiele łuków było pokonywanych bez zamykania gazu. Żadnych niepokojących wahnięć, żadnych zachwiań w łuku, czy zakręcie. Jak na mały skuter miejski trakcja zasługuje na wysoką notę. Drugi ważny element dający radość z jazdy RSem daje jego przyspieszenie. Gdy inny skuterowiec wykazywał niewyżytą chęć ścigania się spod świateł, na początku widziałem ten wzrok pełen politowania dla czterosuwa. Okazywało się jednak, że nie robiąc przez tłumik niepotrzebnego wrzasku, jakoś nie odstaję, a na koniec jeszcze Agility wyprzedzał wielu innych ścigantów na dwusuwowych pięćdziesiątkach. Dziwnie to brzmi, ale tak było. Według wskazań prędkościomierza osiągał bez blokad prędkości 78 km/h, co później okazało się niewiele niższą prędkością realną, bo około 75 km/h. Również ważnym elementem oceny pojazdu w ruchu są hamulce. Te nie budziły zastrzeżeń. W zasadzie przedni hamulec tarczowy swoją skutecznością tak zdominował tylny, że ten drugi traktowałem jako pomocniczy, chociaż w skuterach, gdzie koło tylne jest mocno dociążone, jest równoważny przedniemu. Bardzo praktyczny był hamulec postojowy, od którego wielu producentów dużych skuterów zaczyna odchodzić, a szkoda.
W dosyć szybkim tempie Agility RS zaczynał zaskarbiać moją sympatię. Jest fajny, poręczny, dobrze się nim jeździ, a na dodatek pali niewiele ponad dwa litry na setkę. Ciągle jednak nurtowała mnie myśl, a jak to by było w deszczu. Podstawowy model pod tym względem zupełnie się nie sprawdzał, w nowym założono szersze owiewki, więc powinno być lepiej. Sam powiew wiatru podczas jazdy niczego nie mówi. Wreszcie pod koniec jazd testowych doczekałem się lekkiej mżawki. Oczywiście nie była to ochrona jak w Kymco Xciting, czyli sofie podróżnej. Jednak przekonstruowanie kształtu i szerokości przedniej owiewki dało pozytywny rezultat. Gdyby jeszcze była akcesoryjna szyba, to byłby miniluksus i nie tylko portki byłyby suche. Oczywiście drobne krople leciały między górną częścią owiewki a kierownicą, ale z wymaganiami też trzeba zachować umiar.
Wsi się też nie boi
Pozostało tylko pojeździć poza miastem. W końcu nie tylko miastowi są użytkownikami skuterów. Wybrałem się więc na małą wycieczkę. Oczywiście podróż odbywała się drogami bocznymi, gdyż jazda pięćdziesiątką drogą szybkiego ruchu nie ma sensu i możną narazić się na mało przyjemne rozjechanie. Było dobrze i wygodnie, nawierzchnia lepsza niż w mieście, zaś na bocznych drogach kolein mniej niż na głównych. Chociaż skuterem nie należy jeździć po drogach gruntowych ze względu na nisko umieszczony filtr powietrza, zjechałem na takową. Nie pchałem się w kopny piach, ale na taką bardziej utwardzoną. Sensacji specjalnych nie było, jazda oczywiście nie była jak motocyklem terenowym, ale na dojazdy do działki lub oddalonej od asfaltu posesji można go spokojnie używać. Na pewien dyskomfort mogą narzekać osoby bardzo wysokie. Większość skuterów miejskich wygodnie mieści za kierownicą osoby średniego wzrostu, natomiast wysocy miewają pewne problemy z zajęciem wygodnej pozycji. Choć gdy jadą solo, to wszystko jest w porządku. A że skuter nie autobus...
Agility RS stanowi bardzo atrakcyjne połączenie doskonałych walorów trakcyjnych, dobrych osiągów i niskich kosztów eksploatacji z równie umiarkowaną ceną. Skuterkiem tym można nawet wybrać się na dalszą wycieczkę, chociaż ma mały, bo pięciolitrowy zbiornik paliwa, jednak przy spalaniu 2,3 l/100km nie powinno być to problemem. Dzięki niewielkim gabarytom doskonale nadaje się do jazdy w zatłoczonych aglomeracjach miejskich, a jego cicha praca nie budzi całego osiedla w przypadku późnego powrotu do domu.
Kymco Agility RS 50
| SILNIK | . |
| Typ: | czterosuwowy, chłodzony powietrzem |
| Układ: | jednocylindrowy |
| Pojemność skokowa: | 50 ccm |
| Średnica x skok tłoka: | 39 mm x 41,5 mm |
| Moc maksymalna: | 3,7 kW (5,0 KM) przy 7500 obr/min |
| Moment obrotowy: | 3,43 Nm przy 7000 obr/min |
| Zasilanie: | gaźnik podciśnieniowy |
| Zapłon: | CDI |
| Rozruch: | elektryczny/nożny |
| Przeniesienie napędu: | automatyczna bezstopniowa |
| PODWOZIE | . |
| Rama: | stalowa rurowa |
| Zawieszenie przednie: | teleskopowe |
| Zawieszenie tylne: | wahacz wleczony |
| Hamulec przedni: | tarczowy śr. tarczy 200 mm |
| Hamulec tylny: | bębnowy |
| Ogumienie: bezdętkowe, przód/tył: | 120/70-12, 130/70-12 |
| WYMIARY I MASY | . |
| Długość: | 1940 mm |
| Szerokość: | 685 mm |
| Wysokość: | 1125 mm |
| Masa pojazdu: | 95,5 kg |
| Zbiornik paliwa: | 5 l |
| DANE EKSPLOATACYJNE | . |
| Prędkość maksymalna: | 45 km/h; w teście licznikowe: 78 km/h |
| Średnie zużycie paliwa: | 2,3 l/100km |
| CENA: | 4700 zł |
| Importer: | MOTOR-LAND |
| . | ul. Wał Miedzeszyński 262 |
| . | 04-792 Warszawa |
| . | tel.: 22 872 18 18, www.motor-land.com.pl |