Słońce, piękne widoki, woda i wzgórza. Czego więcej potrzeba? Motocykla, który powiezie nas przez tę sielankową okolicę. Niestety, nie można mieć wszystkiego - ja się będę musiał zadowolić Moto Guzzi Bellagio na naszych, rodzimych drogach.
Pierwszy kontakt z tym motocyklem, po niedawnym dosiadaniu ostrego i pełnego testosteronu Griso 8V, nie wywołał u mnie specjalnego entuzjazmu. Owszem, piękne to cacko, ale czeka mnie okres spokojnej, "kanapowej" wręcz jazdy. Bo czego można się spodziewać po sprzęcie, do którego chyba najlepiej pasuje określenie soft-chopper? Mamy więc dwubarwne lakierowanie (dostępne w testowanej przez nas wersji Luxury), chromowane, szprychowane koła, wygodną, mięsistą kanapę i całkowicie odkryty silnik. Dopełnieniem klasycznego wyglądu są jeszcze dwie, akcesoryjne skórzane sakwy (z wewnętrznymi torbami) o pojemności 20 l każda za 3541 zł. Gdyby nie wielkie tarcze hamulcowe i tylne zawieszenie z jednoramiennym wahaczem, Bellagio ciężko by było odróżnić klasyka z lat 80. A ja miałem ochotę na trochę jazdy "z pieprzem". Trudno...
Duże możliwości
Pierwsze zaskoczenie następuje po zajęciu miejsca za kierownicą. Patrzę na przednie zawieszenie, a tu mamy regulację tłumienia! Z lewej strony dobicie, z prawej odbicie. Jest to bardzo rzadko spotykane w motocyklach tej klasy. Po chwili oswojenia się z Gutkiem biorę się za kręcenie wygodnymi pokrętłami, gdyż widelec sprawia wrażenie strasznie miękkiego. Duże pokrętła ułatwiają robotę, nie trzeba nawet zdejmować motocyklowych rękawiczek, o narzędziach nie wspominając. Tyłu nie ruszam, tutaj fabryczne nastawy są udanym kompromisem pomiędzy komfortem a pewnością prowadzenia. Zawsze mamy do dyspozycji wygodną regulację napięcia wstępnego (dużym pokrętłem) i tłumienia odbicia (do tego już przyda się śrubokręt).
Różnica pokoleń
Mieszanką nowoczesności i klasyki jest też tablica wskaźników. Prędkościomierz przypomina mi dziecięce czasy i samochód Warszawa. Rewelacja. Tuż obok mamy wielki ciekłokrystaliczny ekran, który kontrastuje z prostotą licznika. Wyczytamy z niego niemal wszystkie interesujące nas informacje, nawet te tak rzadko spotykane, a przydatne jak napięcie akumulatora, temperaturę na zewnątrz, średnie spalanie czy pamięć prędkości maksymalnej. Brakuje tylko wyświetlacza biegów. Do obsługi tego ustrojstwa mamy dwa przyciski znajdujące się pod kciukiem i palcem wskazującym lewej dłoni. Guzikologia wymaga przyzwyczajenia, ale po oswojeniu się z ilością funkcji nie sprawia problemu.
Silnikowa awangarda
Jednostka napędowa Moto Guzzi stała się ewenementem na skalę światową. Bo przecież nigdzie indziej nie spotkamy chłodzonego powietrzem widlaka ustawionego wzdłużnie, przenoszącego napęd za pośrednictwem suchego sprzęgła i wału napędowego w jednoramiennym wahaczu. Chyba najbliżej tej koncepcji jest bokserom BMW, ale poza tym wszelkie podobieństwa się kończą.
Do uruchomienia zimnego silnika trzeba użyć dźwigienki ssania. Gutek zaskakuje niechętnie, jakby chciał powiedzieć "zostaw mnie w spokoju, nie chcę jeździć". Po chwili nerwowego brykania nabiera ochoty do jazdy. Wciskam sprzęgło, co objawia się zmianą natężenia spotykanego także w Ducati łomotania i cicho zapinam jedynkę. No to jazda!
Gutek rozpędza się spokojnie do osiągnięcia średniego zakresu obrotów. Ile to konkretnie będzie? Nie mam zielonego pojęcia - niestety, zabrakło obrotomierza. Po zerknięciu na wykres z hamowni okazuje się, że to około 4500 obr/min. Powyżej tej granicy silnik zaczyna złowrogo i głośno brzmieć, z dwóch wydechów dobywa się całkiem poważny dźwięk. Ręce muszą mocniej zacisnąć się na kierownicy, na szczęście podnóżki są cofnięte, a mocno podkurczone nogi i dobrze wyprofilowane, głębokie siedzenie pomagają jeszcze lepiej skupić się na samej jeździe, a nie na utrzymaniu się na motocyklu. Miękko i precyzyjnie działająca skrzynia biegów ułatwia sprawne rozpędzanie. Szybkie zerknięcie na licznik, na kawałku prostej widzę 180 km/h. W czasie testu udaje mi się dobić do 199 km/h, chociaż ostatnia dziesiątka zajmuje już trochę więcej czasu. Nieźle jak na klasyka! I to wszystko całkiem komfortowo, gdyż akcesoryjna owiewka (913 zł) całkiem poprawnie wywiązuje się ze swojej roli. Ten motocykl może napsuć krwi innym użytkownikom dróg - wygląda potulnie jak baranek, a potrafi pogonić jak przystało na nowoczesną maszynę.
Skręca i hamuje
Nikogo nie powinno też zdziwić, że Bellagio dobrze daje sobie radę na zakrętach. Prowadzi się bardzo lekko i neutralnie. Jest czułe na przeciwskręt i na zmianę środka ciężkości. Zarówno ostre winkle, jak i szerokie łuki pokonuje bez problemów nie narażając kierowcy na stres, a dopracowany układ przeniesienia napędu sprawia, że praktycznie nie czuje się obecności wału napędowego.
Pewności dodają też sprawdzające się nawet w motocyklach sportowo-turystycznych opony Metzeler Z6. Jedyną różnicą jest fakt, że przednia ma 18, a nie najczęściej spotykane 17 cali. Tył to już typowy rozmiar 180/55-17.
Tylko ABS-u brak
To samo można powiedzieć o hamowaniu. Układ pochodzi od Brembo. Nie jest to wprawdzie najnowszy krzyk motocyklowej mody, czyli zaciski radialne, tylko w miarę standardowe rozwiązania. Wystarczą tradycyjne pływające zaciski dwutłoczkowe i najzwyklejsza pompa. To, co jednak u konkurencji może być ledwie wystarczające, w wydaniu "made in Italy" działa znakomicie. Bardzo dobra dozowalność gwarantowana jest przez przewody w stalowym oplocie. Chwilami trzeba wręcz uważać, szczególnie przy niskich prędkościach, czy sytuacjach awaryjnych. Łatwo wtedy przesadzić i doprowadzić do uślizgu koła. Tył jest mniej skuteczny i wymaga większego nacisku na dźwignię. Oba hamulce używane jednocześnie gwarantują bardzo dobre, pewne i przewidywalne hamowanie. Szkoda tylko, że nawet za dopłatą nie ma dostępnego systemu ABS. Jedni, tak jak ja, są jego gorącymi zwolennikami, inni zaś uważają za zbędny dodatek - to nie jest ważne. Szkoda, że nie można tego wybrać.
I do miasta, i na piknik
Kolejnym zaskoczeniem, oczywiście na plus, jest zachowanie w mieście. Na ogół jestem przeciwnikiem wszelkiej maści kufrów, gdyż poważnie utrudniają przeciskanie się miedzy samochodami. Tu sprawa ma się inaczej. Smukłe sakwy nie ograniczają możliwości przeciskania się w korkach, a jednocześnie pozwalają zapakować kilka drobiazgów na weekendową wycieczkę. Kto będzie chciał wybrać się na dwutygodniowy wyjazd z żoną czy dziewczyną, będzie musiał zrobić ostrą selekcję zabieranych rzeczy lub dokupić jeszcze torbę na bak za 1082 zł.
Moto Guzzi Bellagio okazało się wiernym kompanem na dłuższe i krótsze wyprawy. Motocykl ten jest doskonałą propozycją dla wielbicieli klasyków, którzy jednak czasami chcą jeździć szybciej i pewniej po zakrętach. Niech nikogo nie zmyli soft-chopperowy wygląd - Moto Guzzi ma wszystkie cechy dobrego nakeda. Pozytywnie można też odebrać spalanie, które w czasie testu, przeprowadzonego głównie w mieście, wyniosło 5,8 l na setkę. Pozostaje tylko odkładać na sam motocykl - wersja Luxury kosztuje 11 600 euro, malowana w czarnym macie Aquila Nera o 300 mniej. Warto też pomyśleć o wycieczce do Włoch, bo co może być piękniejszego niż trasy wokół Bellagio pokonane na Bellagio?
DANE TECHNICZNE Moto Guzzi Bellagio
| SILNIK | . |
| Typ: | czterosuwowy, chłodzony cieczą |
| Układ: | widlasty, 90° |
| Rozrząd: | OHC, dwa zawory na cylinder |
| Pojemność skokowa: | 936 ccm |
| Średnica x skok tłoka: | 95 x 66 mm |
| Stopień sprężania: | 10:1 |
| Moc maksymalna: | 75 KM (55 kW) przy 7500 obr/min |
| Moment obrotowy: | 78 Nm przy 5800 obr/min |
| Zasilanie: | wtrysk |
| Smarowanie: | z mokrą miską olejową |
| Rozruch: | elektryczny |
| Alternator: | 350 W |
| Akumulator: | 12V 18 Ah |
| Zapłon: | z mikroprocesorem |
| PRZENIESIENIE NAPĘDU | . |
| Silnik-sprzęgło: | koła zębate 1,458 |
| Sprzęgło: | wielotarczowe, mokre |
| Skrzynia biegów: | sześciostopniowa |
| Przełożenia: | 1: 2,235; 2: 1,7; 3: 1,347; |
| . | 4: 1,115, 5: 0,967; 6: 0,862 |
| Napęd tylnego koła: | wał, 3,667 |
| PODWOZIE: | . |
| Rama: | stalowa, otwarta |
| Zawieszenie przednie: | teleskopowe |
| . | upside-down, 45 mm, regulacja tłumienie |
| . | dobicia i odbicia, skok 140 mm |
| Zawieszenie tylne: | wahacz jednoramienny |
| . | centralny amortyzator,regulacja tłumienia odbicia i apięcia wstępnego,skok 120 mm |
| Hamulec przedni: | podwójny tarczowy, |
| . | 320 mm, zaciski dwutłoczkowe |
| Hamulec tylny: | tarczowy, 282 mm, |
| . | zacisk dwutłoczkowy |
| Opony przód/ tył: | 120/70-18 / 180/55-17 |
| WYMIARY I MASY | . |
| Wysokość siedzenia: | 780 mm |
| Rozstaw osi: | 1560 mm |
| Minimalny prześwit: | 150 mm |
| Masa pojazdu w stanie suchym: | 224 kg |
| Masa pojazdu gotowego do jazdy: | 237 kg |
| Zbiornik paliwa: | 19 l |
| DANE EKSPLOATACYJNE: | . |
| Prędkość maksymalna (w teście): | 199 km/h |
| Zużycie paliwa: | 5,8 l/100 km |
| Akcesoria | cena (zł) |
| alarm | 1627 |
| siedzenie komfort | 1082 |
| torba na zbiornik | 1082 |
| szyba turystyczna | 913 |
| futerał na zbiornik skórzany | 710 |
| pokrowiec | 575 |
| sakwy boczne 2x20l | 3541 |
| CENA: | 11 600 euro |
| Importer: | . |
| . | Polmotor |
| . | ul. Kaczeńca 4/6 |
| . | 04-556 Warszawa |
| . | tel.: 22 812 42 51 |
| . | www.motoguzzi.pl |