Podsłuchy CBA z rozmów z Beatą Sawicką, była posłanką PO

materiały udostępnione przez CBA
2007-10-18, ostatnia aktualizacja 2007-10-18 19:27

ZOBACZ TAKŻE
(1) Sawicka umawia spotkanie agenta z burmistrzem Helu

Sawicka: A co do tamtego gościa, przed chwilą dzwoniłam, mój kolega, przyjaciel, którego znasz z opowiadań, powiedział panu burmistrzowi, podał imię i nazwisko i powiedział, że ten pan prawdopodobnie przyjedzie za tydzień. Pan burmistrz powiedział, że nie ruszy sprawy bez mojej rekomendacji, co dla mnie jest niebezpieczne, stąd jeszcze raz apeluję (treść niezrozumiała)... czy gra jest warta świeczki.

Agent: Rozumiem

Sawicka: Bo ten telefon, którego byłeś świadkiem, świadczy o tym, że dobierają mi się do dupy.

Agent: mhm

Sawicka: Dobrze?

Agent: Dobrze.

Sawicka: Powiem szczerze, że chciałabym to doprowadzić do końca, jeżeli coś z tego mielibyśmy oboje albo ty. Ale jeżeli jest tylko za friko, to to pieprzę.

Agent: mhm, rozumiem... Dobrze, natomiast tutaj w tej materii, o której ci powiedziałem, rozumiesz (treść niezrozumiała przerwana wypowiedzią Sawickiej)

Sawicka: Ty mi nie mów o tej materii, co mi powiedziałeś, bo to już skończy temat. Ja zaczynam ten drugi wątek, bo jest coś do wzięcia.

Agent: mhm



(2) Sawicka mówi, że potrzebne są jej pieniądze na kampanię

Sawicka: Wiesz Z., jak ci zaufałam.

Agent: No

Sawicka: Natomiast z tamtym gościem wiesz, jeżeli ktoś do mnie startuje na dzień dobry, ja robię w polityce już trochę czasu i mam głowę na karku.

Agent: Jasne

Sawicka: My wiemy, kogo zapytać, kogo poprosić w odpowiednim momencie. To nie są duże koszty, jak się pilotuje, to coś się pilotuje. Mi będzie potrzeba na kampanię sto tysięcy.

Agent: Rozumiem

Sawicka: Każdy z nas jakiś biznes prowadzi.

Agent: Jasne. Potrzebujesz to teraz, czy za jakiś czas?

Sawicka: Nie, może... wybory mogą być za dwa lata

Agent: Aha

Sawicka: No i tyle

Agent: No, no to dobra, to powiedz mi tylko teraz tak, no

Sawicka: Nic, trzeba gościa spuścić. Do burmistrza zadzwonię, wyprostuję sprawę, nie ma tematu... do jutra nie ma tematu.

Agent: Dobra, OK. A powiedz mi teraz tak, no bo mówisz, że potrzebujesz sto tysięcy na tą swoją kampanię, to tylko... ja się zdaję na ciebie, ty mi powiedz jak, żeby to było bezpieczne dla ciebie.

Sawicka: Ja muszę (wypowiedź niezrozumiała)

Agent: No jasne, ale no przecież...

Sawicka: Tak mi się wydaje, że sto tysięcy, a może sto pięćdziesiąt. Wszystko zależy od tego, jaka kampania będzie.

Agent: No tak, ale to co, przecież ci na konto nie przeleję, nie?

Sawicka: (wypowiedź niezrozumiała) oczywiście.

Agent: No, dlatego musisz mi powiedzieć w jaki sposób to zrobić, nie? Tak, żebyś była OK. w tym, nie i?

Sawicka: Przynosi się w torbie i nic więcej

Agent: No i mówisz i masz, mówisz i masz



(3) Sawicka mów o dojściach i używa wyrazu na k...

Sawicka: Tylko mój... powiedział jedną rzecz.

Agent: No?

Sawicka: Żebym nie liczyła na niego jeszcze, tylko widzisz, gdyby nie te wybory, ... mnie ukierunkował i powiedział, gdzie ja mam iść.

Agent: No

Sawicka: Dlatego wiesz (treść niezrozumiała), ale bylibyście zainteresowani, tak?

Agent: Powiem, pewnie tak, pewnie tak. Pewnie tak, bo z tego...

Sawicka: Nawet kilkadziesiąt procent taniej niż tam (treść niezrozumiała) o czym mówimy

Agent: No oczywiście, przede wszystkim patrzymy na koszta i patrzmy na to y... jak nałożone środki będą nam przynosiły zyski na przyszłe lata, nie?

Sawicka: Agencja Mienia Wojskowego

Agent: No

Sawicka: Kurwa mać, tyle mam układów teraz wypracowanych i to wszystko w łeb weźmie, bo nie problem byłby, gdybyśmy my wzięli władzę

Agent: No

Sawicka: Tylko problem jest, jak oni jeszcze raz wezmą władzę i swoich ludzi powymieniają na kolejne władze

Agent: Aha, to nie będzie dojścia, nie?

Sawicka: No, dojście zawsze jest

Agent: No, no

Sawicka: Nic w przyrodzie nie ginie, to jest kwestia wypracowania i czasu

Agent: Jasne, jasne



(4) Sawicka mówi o swoich marzeniach

Agent: Tak prawdę mówiąc, to w biznesie to zarobisz kurde o wiele, wiele więcej niż te diety, co tam wam sypią śmieszne, nie?

Sawicka: Zgadza się, tylko wiesz mieć biznes, otwierajcie jak coś tutaj w Warszawie, zgram wam taką pakę ludzi, którą bym kierowała jak tra la la la, i biznes w Warszawie.

Agent: No

Sawicka: I rezyduję tutaj, na stałe przeprowadzam się i koniec i kręcimy lód, co półtora tygodnia jestem w Sejmie

Agent: No

Sawicka: Codziennie w robocie, Warszawa nasza



(5) Sawicka znowu mówi o pieniądzach na kampanię i o tym, że pan Krauze i inni dobrze żyją z politykami

Sawicka: (treść niezrozumiała) i o to chodzi, tylko żeby robić biznes z polityką, trzeba

Agent: No

Sawicka: w ukryciu i tak dalej trzymać, no wiesz, wiadomo, że pan Krauze, czy pan jak mu tam, wszyscy ci po kolei, którzy są tutaj umocowani, wszyscy dobrze żyją z politykami

(...)

Sawicka: Może będą wybory za dwa miesiące, może będą za pół roku, może za trzy tygodnie.

Agent: No, ale z tego, co widzę w telewizji, tak od czasu do czasu włączę, to tam się kołuje jak w gorącej zupie, nie.

Sawicka: Stąd wiesz, ja muszę być przygotowana na każdy wariant. W politykę się nie musicie mieszać, tylko kasę dajcie.

Agent: No

Sawicka: I to wszystko

Agent: No, i mamy...

Sawicka: A was w rejestrze nikt nie ma

Agent: ... no i mamy jasność

Sawicka: Kampania kosztuje, słuchaj, sto pięćdziesiąt tysięcy, dwieście, trzysta, w zależności czterysta pięćdziesiąt, a w wykazie do PKW - Państwowej Komisji Wyborczej, trzydzieści pięć tysięcy i to są moje



(6) Sawicka zwierza się, jak to jest być młodym stażem politykiem

Agent: mamy problem

Sawicka: Aczkolwiek jakieś tam inklinacje wydaje mi się, że mam. Jestem młodym stażem, sprytnym politykiem. jestem, pod względem politycznym, dla mojego ugrupowania i ważna i atrakcyjna z powodów politycznych, bo mówimy po prostu o dużej ilości głosów, czyli mocnym poparciu. I rozważają w tej chwili, czy będę startowała do Sejmu czy do Senatu.

Agent: Mhm

Sawicka: Mnie tam jest to obojętne, równie dobrze mogę być panią senator, więcej czasu może być na biznes. Natomiast y... ja naprawdę wiele w życiu zrobiłam bez tego, co pan powiedział panie X

Agent: Mhm, mhm, mhm

Sawicka: Mnie naprawdę wielką przyjemność sprawiło to, że jeżeli jest taka możliwość, tak żeśmy sobie nieraz z mężem gadali, jeżeli mogłam wykorzystać swoje znajomości. Oczywiście, że niewątpliwie w obecnym czasie, przy tej durnocie, która w tym kraju porąbanym jest, jest to też dla mnie ryzyko, bo nie daj Boże coś, ale nie dajmy się zwariować

Agent: Mhm

Sawicka: Natomiast nigdy nie było mowy o jakimkolwiek, jakiejkolwiek zapłacie

Agent: Mhm

Sawicka: Ale w momencie, kiedy pojawił się temat przyspieszonych wyborów i tak dalej

Agent: Mhm, mhm

Sawicka: Każdy z nas polityków, zna pan życie, dostaje propozycje

Agent: Mhm

Sawicka: Poparcia, sfinansowania i tak dalej

Agent: Ale mnie to nie obchodzi. Pani Beato ja chcę być daleko, jak najdalej, ja chcę mieć

Sawicka: ja wiem

Agent: panią za przyjaciela

Sawicka: Ale nigdy ktoś taki, wie pan, ja panu tłumaczę pewne kulisy



(7) Agent dopytuje się Sawickiej, ile ma jej dać

Agent: Nie, no teraz ja się pytam y... powiedziałem ci określisz mi, określisz mi kwotę, jaką ja y... dam po przepchnięciu regulaminu, natomiast teraz chcę żebyś mi określiła kwotę już

Sawicka: Y nie umiem tego powiedzieć

Agent: Ale no, ale powiedz mi ile potrzeb, no ja nie wiem no

Sawicka: Nie umiem

Agent: Ja mam jakiś pomysł

Sawicka: No to mów

Agent: Nie, ale ja chcę od ciebie usłyszeć. Ja jestem biznesmenem, ja zawsze lubię negocjować

Sawicka: Ja ci powiedziałam, jaką kwotę potrzebuję

Agent: To jest sto tysięcy, tak?

Sawicka: Tak

Agent: y... hm

Sawicka: To jest dużo

Agent: Dla kogo, dla ciebie

Sawicka: Dla ciebie... Przepraszam

Agent: Przepraszam chodźmy, chodźmy dalej

Sawicka: Nie chciałam cię obrazić (treść niezrozumiała), ale muszę (treść niezrozumiała)

Agent: Nie, nie, nie ma, nie ma problemu, słuchaj tylko. Beatka dobrze y... umówmy

Sawicka: I nic więcej

Agent: Umówmy się tak, pięćdziesiąt tysięcy w formie za to co, plus zaliczki akonto, żebyś, bo ja rozumiem, że będziemy dalej pracowali i to po zakończeniu tej sprawy i tak dalej i tak dalej

Sawicka: Mówił ci Z (treść niezrozumiała)

Agent: No więc właśnie, o tym też chcę porozmawiać. I teraz jest pytanie, kiedy? Pięćdziesiąt tysięcy mogę ci w ciągu dwóch dni, potrzebuję tylko

Sawicka: OK.

Agent: Potrzebuję do banku zlecenie przygotowania gotówki i już

Sawicka: Słuchaj y... to jest sprawa około dwóch tygodni w piątek zobaczymy, czy się rozwiążemy (treść niezrozumiała)

Agent: Mhm



(8) Sawicka opowiada agentowi, co wynika z rządowego projektu ustawy o sieci szpitali i że mógłby sprywatyzować górniczy szpital przy KGHM

Agent: Dobra Beata, powiedz mi teraz, jak wygląda ta sprawa y... Bo Z mi mówił, że rysuje się jakaś szansa na temat związany ze służbą zdrowia.

Sawicka: Tak

Agent: Ale on jest aktualny? Czy, czy w związku z tym co się dzieje, to jest już nieaktualny?

Sawicka: W tej chwili to wszystko trochę wyhamowało

Agent: Mhm

Sawicka: Natomiast y... ja mam grupę ludzi, to nie jest duża grupa ludzi, bo nas jest troje

Agent: Mhm

Sawicka: Którzy mają, tworzą, wiadomo, prawo i tak dalej, ale przede wszystkim mają ogromną wiedzę na temat tego, co będzie w przyszłości, czyli prywatyzacja jednostek organizacyjnych służby zdrowia

Agent: Mhm

Sawicka: Będzie racjonalizacja sieci szpitali, będą samorządy zbywały majątki trwałe, czyli będą i sprzedawać i przekształcać szpitale w spółki prawa handlowego.

Agent: Mhm

Sawicka: No wiadomo, że będzie medycyna prywatna, będą szpitale prywatne. Od czego się będzie zaczynało? Od tego, że trzeba będzie stanąć do przetargu i kupić szpital

Agent: No dobra, a gdzie tu jest dla mnie interes? Ja zawsze muszę od od końca, że tak powiem, gdzie ja zarabiam?

Sawicka: Gdzie zarabiasz?

Agent: I jak zarabiam?

Sawicka: Po pierwsze, są budynki, przychodnie

Agent: Mhm

Sawicka: W centrum miasta

Agent: No no, ale to jakaś wycena będzie przecież robiona

Sawicka: No, będzie robiona

Agent: To nie pójdzie, nie pójdzie za jakieś śmieszne, bagatelne

Sawicka: Mhm no różnie to bywa, tego jeszcze nie umiemy określić, jeszcze ustawa nie podpisana, aczkolwiek, jak to ruszy to będą ci mieli farta, którzy pierwsi będą wiedzieć

Agent: Mhm

Sawicka: I dlatego (treść niezrozumiała) to nie chodzi o to, aby zła przychodnia i stary budynek...

Agent: Mhm

Sawicka: ...do zagospodarowania, tylko chodzi przede wszystkim o ziemię prawda?

Agent: Mhm mhm

Sawicka: Ale tak, jak na przykład u mnie, na zachodzie są y... szpitale, sanatoria w pięknych obiektach, również zabytkowych, które będą przekształcone na domy wczasowe, na zakłady opieki długoterminowej

Agent: To dla mnie jest jasna sprawa, jeżeli będzie dobra wycena, no to wiadomo, nie ma o czym mówić. A co dalej?

Sawicka: Moja grupa chce się przede wszystkim to, co ja mówię do nich, a oni mnie słuchają. Nas interesuje Warszawa

Agent: Mhm, mhm

Sawicka: Duże miasta, potem po prostu

Agent: Ale ja rozumiem, że sprzedaż będzie y... obwarowana przepisami związanymi z tym, że w dalszym ciągu w tych budynkach należeć będzie mhm, trzeba będzie prowadzić działalność związaną ze służbą

Sawicka: Niekoniecznie

Agent: Niekoniecznie?

Sawicka: Nie, niekoniecznie, najpierw będzie dochodziło do likwidacji

Agent: Mhy, aaa

Sawicka: Do przekształcenia, a później do zbycia

Agent: Aha

Sawicka: Natomiast, jeżeli będzie y... na przykład, ze szpitala czy przychodni tworzona spółka prawa handlowego, to przejmujesz i budynek i strukturę i ludzi

Agent: No dobrze...

Sawicka: Uwierz mi, że

Agent:... ale to mówimy teraz o gołych przepisach, które będą regulowały coś takiego, natomiast gdzie wcisnąć nas, jak wcisnąć nas?

Sawicka: ... no wy byście byli właścicielami

Agent: no właśnie

Sawicka: Właścicielami szpitala, przychodni i tak dalej

Agent: No, ja to rozumiem, dlatego się pytam jak to zrobić?

Sawicka: No to od tego będziemy my

Agent: Aha, aha

Sawicka: A co by powiedzieć, dzisiaj to tak mówię oczywiście...

Agent: Jasne

Sawicka: ...ogólnikami, natomiast do tego typu spraw będzie pierwszy macher, frontmenka, partnerka z mojej grupy, a dzisiejsza (....)

Agent: Związanej ze służbą zdrowia, tak?

Sawicka: Tak, lekarze

Agent: Aha aha

Sawicka: Z tym, że mają ze sobą pracę jako ordynatorzy, dyrektorzy ZOZ-u, dzisiaj są parlamentarzystami

Agent: Mhy

Sawicka: I jeżeli pojawia się naprawdę, to nie jest (treść niezrozumiała), ale coś na czym można zrobić biznes, no to dlaczego nie. My mamy jedne możliwości, wy macie drugie możliwości

Agent:Mhy

Sawicka: Będzie oferta, będzie propozycja, będzie wprowadzenie, porozmawiamy o tym, co być może będzie w przyszłości, zaproszę was, pogadacie, oni powiedzą co można, jaki biznes, a wy określicie czy to...

Agent: Jasne, mhy

Sawicka: ... jest fajne czy nie. No ale wiesz

Agent: Świetnie

Sawicka: Jest taki, dla przykładu, szpital górniczy, na przykład, przy KGHM-ie, ja już dzisiaj wiem, że ten szpital będzie prywatyzowany, świetne wyposażenie kardiologiczne, świetny zespół lekarzy

Agent: Mhm

Sawicka: To jest zakład pracy, funkcjonuje to jest na lata (treść niezrozumiała)

Agent: Mh, mh, mh

Sawicka: Natomiast jak to zrobić, to wszyscy czekają na ustawę

Agent: Mhm

Sawicka: A ustawa miała być w sierpniu, ale Religa jej nie wprowadził, no bo wiadomo co się w parlamencie dzieje

Agent: Mhm

Sawicka: Natomiast w momencie, kiedy ruszy nowy parlament, on ruszy od grudnia podejrzewam, że przez pierwsze pół roku, gdzieś koło maja, czerwca, można spodziewać się, że machina ruszy

Agent: Mhm

Sawicka: Biznes na służbie zdrowia będzie robiony



(9) Agent daje Sawickiej 50 tys.

- Tu masz pięćdziesiąt, a jak się uda z regulaminem, drugie. I wszystko na temat

- Tylko żebyście w tym regulaminie fantazji wirtualnej tam nie wstawiali. Żeby miała jakieś myki do obrony